Jak e-sporty stają się pełnoprawnymi sportami


Sporty elektroniczne cieszą się dziś olbrzymią popularnością. Dota, League of Legends czy Counter-Strike to tylko wybrane e-sporty, w których regularnie odbywają się różnego rodzaju turnieje i mistrzostwa. Stawka może być naprawdę niebagatelna. Batalia o to, czy granie w grę komputerową uznać można za sport, trwa od dawna. Zwolennicy gier przekonują, że z pewnością jest to dyscyplina sportowa. Inni są zdania, że określenie “e-sport” jest dużym nadużyciem.

Czym jest sport – spory definicyjne

Wyjściowym punktem sporu mogą być powszechnie znane definicje, zgodnie z którymi sport jest “formą aktywności fizycznej”, która doraźnie lub w sposób zorganizowany wpływa na poprawę kondycji fizycznej oraz psychicznej i może przejawiać się także osiągnięciem wyników sportowych na różnych poziomach, a nawet rozwojem stosunków społecznych. Taka definicja jeszcze do niedawna obowiązywała w polskim prawie. W czerwcu 2017 roku Sejm przegłosował zmiany, zgodnie z którymi do definicji wprowadzono poprawki. Jedna z nich stwierdza, iż sport jest “współzawodnictwem opierającym się na aktywności intelektualnej”, co oczywiście w jasny sposób odnosi się do sportów elektronicznych. Jest to jednak bardziej zmiana o charakterze symbolicznym, będąca wyrazem docenienia sportów umysłowych, i nie zmienia szczególnie prawnego statusu e-sportów.

E-sport sportem przyszłości?

Czy te zmiany definicyjne są satysfakcjonujące? Prawdopodobnie zwolenników “realnego” sportu nie bardzo one przekonują. Z drugiej strony podobne wątpliwości początkowo budzić mogło uznanie za pełnoprawny sport szachów czy brydża, a w ostatnich latach także powstanie sportowej odmiany pokera. Oswojenie się z takim podejściem jest kwestią czasu. Prawdopodobnie u niektórych nawet w przyszłości e-sporty nie zyskają uznania. Jednak trzeba mieć na uwadze, że wraz ze zmianami jakie zachodzą we współczesnym świecie, wynikającymi z coraz szerszego wkraczania w nie elektroniki i technologii, zmianom ulegają także wszelkie aspekty codziennego życia, takie jak choćby odniesienie do sportu. Być może w przyszłości, w świecie borykającym się z coraz wyraźniejszym ograniczeniem przestrzeni życiowej, sporty elektroniczne staną się odpowiedzią na te ograniczenia?

Olbrzymi biznes

Branża sportów elektronicznych już jest ogromnym biznesem, generującym kolosalne zyski dla twórców gier, organizatorów turniejów e-sportowych czy wreszcie nawet dla bukmacherów, którzy przyjmują zakłady w grach e-sportowych. Pieniądze przekładają się na dążenie do coraz większej popularyzacji danego sportu, stąd możemy mieć tu do czynienia z pewnego rodzaju sprzężeniem zwrotnym. Im większą popularnością cieszyć się będą sporty elektroniczne, tym większe nakłady szły będą na ich popularyzację. Z biegiem czasu jest to więc nieuchronne. Obecnie, choć ten typ rywalizacji zdaje się nie być jeszcze tak znany, to jednak osób grających zawodowo jest więcej, niż nam się zdaje – szczególnie w Polsce. Warto zaznaczyć, że w e-sportach to właśnie Polacy odnoszą olbrzymie sukcesy.

Zawodowi gracze sportowi zarabiają naprawdę bardzo duże sumy, liczone w dziesiątkach tysięcy euro miesięcznie. Do tego nagrody sponsorskie czy wpływy z social mediów. Aby być gwiazdą, trzeba mieć oczywiście prawdziwy “skill” i trenować kilkanaście godzin na dobę. Czy to się komuś podoba, czy nie, rozwoju e-sportów po prostu nie da się już zatrzymać.